” Pozdrawiam serdecznie z Charkowa – napisała Justyna. – Charkowskie metro pachnie stalą i kawą, rynek przyprawami i smacznym mięsem, a cerkwie kadzidłami i świecami. Choć jest tu barwnie i głośno, to właśnie zapachy mnie prowadzą przez miasto. Wieczór pachnie znowu mieloną kawą, sernikiem i domem. Noc będzie pachniała kartkami papieru, które „Blog” ma wyjątkowo tajemnicze. Nie czuć w nich kleju nowości, nie czuć nieprzyjemnego zapachu żółtego papieru. Gdy je wącham, mam poczucie, że to zapach spokoju. Dlaczego? Nie wiem”.
CHARKÓW
Opublikowano