DZIADEK

   Nie wyprowadziłem się z osiedla Służew nad Dolinką, proszę nie myśleć.

   W tym momencie pojawia się na Blogu jeszcze jeden sąsiad. Dla jasności i odróżnienia od innych trzeba go jakoś

nazwać.   

   Niech się nazywa Wnuk.

   Wnuk powiedział:

   – Miałem Dziadka. Zostawił po sobie spisane wspomnienia. Jeszcze z pierwszej wojny światowej i drugiej. Ja je przepisałem i umieściłem w Internecie. Teraz chciałbym wydać drukiem. Ale nie znam się na tym. Może pan by ocenił, czy warto wydać taką książkę. A może by pan mi pomógł znaleźć wydawcę?